czwartek, 24 czerwca 2004

Peugeot 405 T16 GR - Tamiya

Patrząc na to auto można zacząć się zastanawiać, dlaczego firma Peugeot w ogóle je skonstruowała. Przecież mieli już doskonałą broń na rajdowe trasy - Peugeota 205 T16, którym to wygrywano zarówno na zwykłych rajdach jak i na tych w rodzaju Paryż-Dakar. Otóż powodem takiego posunięcia okazała się być chęć zareklamowania większego brata 205-tki - Peugeota 405. Z założenia oba te samochody miały być bliźniaczo do siebie podobne pod względem technologicznym - ten sam silnik, ten sam układ przeniesienia napędu, podobna budowa samego nadwozia.
Ostatecznie okazało się nawet, że 405-tka bez obciążenia, tzn. bez paliwa i załogi, ważyła nawet tyle samo, co 205-tka! Wspominając o paliwie należy zaznaczyć, że samochód ten posiadał aż 4 zbiorniki paliwa o łącznej pojemności ponad 450 litrów, niezbędne do pokonywania kilkusetkilometrowych OS-ów.
Do pełna zatankowany, w pełni wyposażony i z załogą na pokładzie, zwycięzca rajdu Paryż-Dakar ’89, osiągał rozkład mas na osie bliski idealnemu 50:50, czemu mocno przysłużył się większy niż w dwieście piątce rozstaw osi.
Przejdźmy teraz do samego modelu. Wyprodukowany został przez Tamiyę i co ciekawe dostępny jest również w żółtych barwach Camel’a - czyli w barwach, w których Ari Vatanen wygrał rajd Paryż-Dakar w roku 1990. Samo sklejanie, identycznie jak w przypadku 205-tki, zaczynamy od silnika i układu przeniesienia napędu, do których to niejako doklejamy resztę samochodu ;-) Praktycznie jedyną jego różnicą w stosunku do 205-tki jest układ dolotowy o zmiennej długości kanałów, którego celem było zwiększenie zakresu obrotów wału korbowego, przy których występował maksymalny moment obrotowy.
 
Dalszy montaż, przebiegający według wskazówek zawartych w instrukcji, nie powinien nastręczyć nikomu większych problemów. Jedyną rzeczą, z którą mogą być kłopoty, to siatka we wlocie powietrza do chłodnicy, którą należy umieścić w zderzaku. Jedną jej część należy przykleić od wewnątrz i nie ma z tym problemów, natomiast drugą zgodnie z instrukcją powinno się przykleić od zewnątrz. Pomimo wielu prób niestety nie chciało mi to wyjść, więc ostatecznie w obawie przed jakimiś zniszczeniami, przykleiłem ją również od wewnątrz. Nie widać różnicy. Jednym z ostatnich elementów, które zostają do przyklejenia jest pałąk chroniący przód samochodu. Polecam nie przyklejać go dopóki nie nałoży się kalkomanii na zderzak - będzie wygodniej! Będąc w temacie kalkomanii to należy wspomnieć, że w tym modelu jej właściwe nałożenie to prawdziwe wyzwanie. Sugeruję zacząć od tyłu samochodu i przesuwać się w kierunku przodu - będzie łatwiej zachować symetryczność rozłożenia. Na koniec jeszcze tylko przykręcić płytę chroniącą cały spód pojazdu i gotowe - gwarantuję, że efekt będzie niesamowity. Gdy postawimy 405-tkę T16 GR obok innych modeli, to dopiero wtedy uwidoczni nam się jej potęga.

sobota, 1 maja 2004

8 Studencki Rajd Samochodowy

niedziela, 1 lutego 2004

Peugeot 205 T16 - Tamiya

Peugeot 205 T 16 to jeden z najsławniejszych przedstawicieli kultowej „Grupy B”. Auta budowane według tej specyfikacji święciły triumfy w rajdach na całym świecie w latach 80-tych minionego stulecia. Były to potworne maszyny, przy budowie, których nie było zbyt wielu obostrzeń regulaminowych. Ówczesne silniki z pojemności 1,8 litra osiągały moce rzędu 400-500 KM, co przed erą systemów kontroli trakcji zmuszało kierowców do sporego wysiłku, żeby utrzymać maszynę na czarnym.
Prezentowany poniżej model wykonany został przez japońską firmę Tamiya. Jest to egzemplarz, którego Ari Vatanen używał w 1985 roku w Rajdzie Monte-Carlo.
Sam proces składania modelu nie jest zbyt skomplikowany. Należy po porostu podążać za wskazówkami zawartymi w instrukcji montażu i wszystko powinno pójść jak należy. Ze swojej strony mogę jedynie uczulić na dokładne wykonanie silnika i jego osprzętu, bowiem będzie on dobrze widoczny po zdjęciu tylnej klapy.
Jeśli natomiast komuś nie starczy cierpliwości na dokładne wykonanie elementów podwozia, to nic straconego, bowiem cały spód samochodu docelowo zasłonięty będzie łatwą w demontażu płytą (mocowaną do nadwozia za pomocą dwóch śrubek).
Jeśli już jesteśmy w temacie płyty pod silnik (a raczej pod cały samochód) to chciałbym dać jedną radę. Otóż kolor owej płyty powinien się zgadzać z kolorem jednego z pasków na nadwoziu naszego Puga. W instrukcji podane są nawet proporcje w jakich powinniśmy zmieszać odpowiednie farbki, jednak w praktyce nie jest to takie łatwe. Gdy już nam się to uda to należy jednak zwrócić uwagę na ilość tak otrzymanej farby, żeby wystarczyła na pomalowanie całego elementu. Ja oczywiście wymieszałem za mało… Na szczęście znalazłem później trochę folii bannerowej o wymaganym kolorze i zakryłem nią efekt swojego błędu. Efekt przerósł nawet moje oczekiwania :)
Myślę, że B-grupowa 205-ka powinna znaleźć się w kolekcji każdego maniaka rajdów. Jeśli jednak znajdą się tacy, dla których ten model jest za mało kultowy, to mogę jeszcze polecić zakup 205 T16 drugiej ewolucji charakteryzującej się potężnymi spojlerami a wyprodukowanej przez Heller’a, którą to wypatrzyłem kiedyś w cieszyńskim „HOBBY”.